Blog > Komentarze do wpisu
Jak ona mogła?

Ale nas nasza znajoma zareklamowała. Ho, ho. Też mi. Wiesz co, jak ma nas tak traktować, to niech sobie daruje. Jak można napisać, że piszemy „prawie” o wszystkim. Przeca my o wszystkim pisać zwyklim! A to, że nam ostatnio nie wychodzi? Phi, błahostka.

Pueblo, z tego co żeś nabazgrał to ostro wariowałeś tego lata. Świnoujście, Szczecin, Police, gładź szpachlowa, gdzie tu nuda? No i jeszcze ta nauka (dzielę z Tobą to brzemię, bracie). A i z Policami też akurat styczność miałem. Ale tymi z Anglii, gdzie Police to suma trzech osób: Copeland, Summers, Sting. Książkę o nich czytałem i muzyki słuchałem.

Ten ostatni, znaczy Sting, do Polski przyjeżdża. A zamieszania ile narobił! Sobie w Poznaniu – gdzie będzie koncertować – wymyślili, że trawkę na stadionie wymienią dopiero przed jego występem. A tam przecież od połowy lipca nasi mistrzowie w kopanej, starają się bramki strzelać. I gdzie to musieli czynić? Nie dość, że na placu budowy (wszak stadion w powijakach), to na kartoflisku jak niedaleko szukać - u nas, na osirze. Jeden jak wślizg zrobił, to tak sobie nogę rozharatał, że do tej pory na boisko nie wybiegł. Szkoda słów, panie.

W ogóle te wakacje to jakieś totalne piłkarskie nieporozumienie. Dasz wiarę, że dwa razy było mi dane skórzaną kopać? Do tego raz zupełnie przypadkowo, ale za to przy sztucznym świetle (lans, co?), dopiero drugie podejście zaplanowałem. Nawet Ciebie, Pawle ani razu na piłkę nie ciągnąłem. I nie miałeś okazji do swoich klasycznych wykrętów, że daleko, że nie masz czasu (no tak, gładź, Police, Policzanki), że cię ucho boli, a w ogóle, że masz w dupie piłkę, bo VAT podnoszą, dziady jedne.

Ha! I niech mi teraz jakaś nasza znajoma napisze, że my „prawie” o wszystkim piszemy. W czytanym tekście wystąpili: Wątek Kulturalny, Polityczny, Gospodarczy, Społeczny, Naukowy i – co najważniejsze – Pan Wątek Sportowy. Kogo zabrakło? Chyba tylko Wątku Pogodowego.

Gościem specjalnym tego wpisu jest Tomasz Zubilewicz, którego książkę przeglądałem tego lata na Pawłowym tarasie.

 

piotrek

sobota, 11 września 2010, pppb

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: