Blog > Komentarze do wpisu
wakacyjne oznaki wegetacji

"http://szapoba.blox.pl/html - blog moich kolegów którzy w niebanalny sposób piszą o prawie wszystkim... " ten opis znalazł się, z przyczyn dla mnie niewyjaśnionych, na blogu mojej koleżanki,  który z racji tego, że jest, z grubsza biorąc, o kobiecej modzie, odwiedzam nieszczególnie często i to praktycznie wyłącznie dla seksownych zdjęć autorki. Po takim opisie nie tylko dotarło do mnie, że gdzieś tam jest mój (nasz) zaniedbany, obrośnięty chwastami blog, ale także, że warto by na nim sasadzić choćby fiołki, aby widać było przynajmniej oznaki życia.
Niezbyt fascynującego, przyznaję uczciwie, ale życia.

Sam fakt tego, że od prawie 4 miesięcy nie napisałem niczego dłuższego niż 140 znaków (nieprzypadkowo), sugerować może, że albo kompletnie zapomniałem o tym, że współprowadzę bloga albo że go niekompletnie porzuciłem. I...w obu stwierdzeniach jest troche racji.

Do tego dodam, że to trochę dziwne, że mając bezrobotne (ku mojemu niezadowoleniu) wakacje, nie porwałem się na napisanie żadnej normalnej notki. Mogłem wszak napisać o: Świnoujściu, do którego nie da się normalnie dojechać, o jego ciepłej plaży, którą zamknięto z powodu zatrucia bałtyckiej wody zaraz po moim wyjeździe i dodać, że to absolutnie nie moja wina; o tym, że Szczecin to piękne, acz źle zarządzane miasto, a Policzanki to przemiłe dziewczyny. Także o tym, że kładzenie gładzi szpachlowej to nie jest taka prosta sprawa, zwłaszcza jak ma się delikatne dłonie, i że rządzą nami złodzieje, do tego kłamcy kurwa jego mać, i oczywiście o tym, że bardzo polecam wzmożoną naukę w roku akademickim, bo kampania wrześniowa to naprawdę nic fajnego.
Mogłem o tym napisać i w zasadzie napisałem.

pawel

wtorek, 31 sierpnia 2010, pppb

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: